Szakszuka dobrych jajek szuka

Uwielbiam śniadanka weekendowe a Wy? Mam wtedy czas poszaleć rano i zamiast jaglanki czy gryczanki zrobić coś jajcarskiego. Choć i ten przepis nie wymaga dużej ilości czasu. Wiadomo, dobre jajka to podstawa. Dobre, czyli jakie? A takie prosto od kury, ale takiej szczęśliwej co to i pobiega sobie po zielonej trawce i skubnie co tam sobie chce. Kiedy jestem u rodziców, dostaję zapas jajek od ich kur zielononóżek. Takich, które znam od pisklaczka, ba, całe CV tych kurek znam! Ale wiem, że nieliczni mogą mieć z takimi jajami do czynienia. Ja też nie, kiedy jestem z powrotem w mieście i muszę biec do sklepu. Tylko skąd takie jajka wziąć jeśli się nie ma znajomych kur? Coraz częściej można też spotkać jajka ekologiczne, certyfikowane w naszych polskich, o wróć sklepach w naszym kraju. Wiem, wiem powiecie, że drogie i że to fanaberia ale ja wychodzę z założenia, że lepiej zjeść jedno suuuper jajko, które odżywi mnie dawką witamin i żelaza niż 5 nie wiadomo jakiego pochodzenia, najtańszych, od kur karmionych byle czym. I to jest dobre i takie rzeczy szanujmy to takie jajko inaczej zachowuje się na patelni a przede wszystkim dobrze robi naszym żołądkom 😉

A co to ta szakszuka? To orientalna potrawa na bazie jajek, pomidorów i przypraw. Takie jajka sadzone ale w zdrowszej wersji 😉 Ale jaja!

A czego potrzebujemy:

2 jajka eko/ od zaufanego rolnika ( z żoną lub bez) / od szczęśliwej kury (dla 1 osoby)

puszka pomidorów lub w sezonie 4 dojrzałe pomidory

1 cebula

2 ząbki czosnku

pół czerwonej, świeżej papryki

pół pęczka pietruszki 😉

kapkę oleju rzepakowego (dobry bo nasz i kwasów omega 6 ma dużo)

sól, pieprz, chili świeże lub sproszkowane (żeby nadać pikanterii i orientalnej nuty)

cynamon – szczyptę

No to lecimy (chociaż kury to nieloty):

Na dużej patelni rozgrzewamy olej, w tym czasie kroimy cebulkę w drobną kosteczkę i chwilę podsmażamy, pod koniec smażenia dorzucamy czosnek pokrojony lub przeciśnięty przez praskę (dopiero teraz żeby się nie spalił i nie zgorzkniał nam) oraz pokrojoną w kostkę paprykę oraz świeże chili (według Waszych upodobań, ja nie zawaham się użyć i połowy).

Następnie dorzucamy pomidory z puszki lub świeże (wcześniej sparzone i obrane ze skórki i pokrojone w kostkę). Dusimy nasz sosik aż większość wody odparuje i zrobi się gęsty. Dodajemy tyci tyci soli i pieprzu.

I tu uwaga – to będzie hit, dodajemy cynamon!!! A czemu cynamon? On do ciasta jest przecież. Tak, też ale pomidorki lubią cynamon i poza tym to kolejny orientalny smaczek.

Kiedy sos już jest gęsty, robimy łopatką małe wgłębienie w sosie i szybko wbijamy do niego jajko. To szybka akcja, więc nie ociągamy się. Robimy tak z wszystkimi jajkami i przykrywamy pokrywką*. Zmniejszamy ogień i czekamy aż jajka zetną się w sosie. Zajmie to około 4-5 minut, lub jeśli widzicie, że wyglądają tak, jak lubicie 😉 ja lubię bardziej ścięte!

W tak zwanym międzyczasie pokrój pietruszkę i bądź czujny bo zaraz będziesz musiał jej użyć!

Jak jajka są już ugotowane w sosie, według Twoich preferencji zdejmij je z ognia i posyp pietruszką 😉

Mamy na śniadanie mnóstwo białka, potasu i żelaza dzięki którym można zregenerować siły po nieprzespanej nocy z różnych powodów: impreza, nauka (taaak ;D) albo kilkumiesięczne dziecko budzące się co 2 godziny ;D Poza tym to nie usmażone jajko czy znów jajecznica to jakby ugotowane jajko na patelni. Super!

Zdrowe? Bardzo! A smaczne? Jeszcze jak! Możemy takie śniadanko zaserwować z porcją zdrowych zbóż np. w postaci razowego chleba (kawałka, nie całego).

 

* a jak nie mam pokrywki do patelni? No ja nie mam ;P bo taką patelnię sobie kupiłam bez pokrywki, więc odrywasz kawałek folii aluminiowej i szczelnie okrywasz patelenkę niby alu-kołderką. Ale, ale bądź ostrożny gdy ją zdejmujesz bo taka kołderka zbiera pod sobą mnóstwo pary i ryzyko oparzenia gotowe (coś o tym wiem) Więc, bądź czujny a będzie git!

O pietruszka! Coś pożywnego i zdrowego 😉

 

 

 

Podoba Ci się mój post? Polub go lub udostępnij 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podoba Ci się mój blog? Zajrzyj też na facebook'a i instagram :)