Buraczkowa raz! Czyli zupa krem z buraczka :)

No i znów mamy święta! Trochę szybko, prawda? Szczególnie, że aura pasująca do poprzednich raczej. Ale jak święta to gotowanie i frasunki co by tu zrobić dobrego? Jajka – wiadomo, muszą być! A poza tym? Żurek? Tak, jest zawsze.. A bigos? Też. Gołąbki, no co roku. A zupa krem z buraczków zdrowa i pożywna? Nieee, jeszcze nie było! A więc proszę, jest!

Uwielbiam zupy kremy a ten jest wyjątkowy bo jest takim kremowym barszczem i wielbicieli buraków zaspokoi na długo. Tym z anemią lub niedoborem żelaza żażelazi że ho, ho!

Co potrzebujemy?

4 średniej wielkości i dobrej jakości buraki np. eko (bo mają mniej pestycydów)

2 marchewki, średnie (też dobrej jakości)

3 ziemniaki

1 cytryna

pieprz czarny, mielony

czosnek 2 ząbki

migdały w płatkach, garść

kiełki rzodkiewki, garść

łyżka oleju rzepakowego

woda lub bulion warzywny około 1,5 – 2 litrów

To jak to zrobić?

Buraki, marchew i ziemniaki myjemy i obieramy (ja nie obieram buraczków, bardzo dokładnie je myję) a następnie kroimy w niedużej wielkości kostkę (im drobniej, tym krócej będą się gotowały). Wyciskamy sok z tej cytryny i trzymamy w pogotowiu bo będzie nam zaraz potrzebny* 😉 W dużym garnku rozgrzewamy olej, podsmażamy marchew i ziemniaki, następnie dodajemy buraki (i teraz szybka akcja) dodajemy wodę lub bulion warzywny około 1,5 – 2 litrów i od razu sok z cytryny*. Całość gotujemy około 15 minut, (w zależności od wielkości pokrojonych warzyw). Pod koniec gotowania dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę oraz pieprz czarny do smaku. Gdy warzywa zmiękną bądźmy bezlitośni i zblendujmy, zmiksujmy całość na gładką masę. Teraz możemy pięknie udekorować naszą zupę krem płatkami migdałów, dzięki którym zupa zmieni teksturę i coś nam chrupnie pod zębami, a kiełki dodadzą skondensowanego zdrowia i kolorystycznego uroku.

Mmmm, w sam raz na wielkanocny obiad!

*A czemu tak szybko? Bo jeśli chcemy uzyskać piękny, głęboko buraczkowy kolor, sok z cytryny nam go uratuje, gdy go nie dodamy, zupa będzie raczej ciemnoczerwona, bez pięknego koloru. Poza tym cytryna nada całości lekko kwaskowego posmaku i krem będzie trochę przypominał barszcz 😉

 

 

 

 

Podoba Ci się mój post? Polub go lub udostępnij 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podoba Ci się mój blog? Zajrzyj też na facebook'a i instagram :)