Rustykalny tort “leśny mech”

Zielone ciasto? Ojeeej coś Ci nie wyszło? Wzięłaś nie ten barwnik? Wręcz przeciwnie! A żaden tam barwnik (bo barwniki sztuczne to samo zło) tylko szpinak. Tak, tak ostatnio zdrowe słodkości z wykorzystaniem warzyw przechodzą w mojej kuchni renesans. Szpinak, groch, fasola, marchew, cukinia, burak, dynia – z tych warzyw można wyczarować super desery. Czasem z dodatkiem rozpustnych składników z okazji świąt a czasem same w sobie są super słodyczą. Dziś na tapecie szpinak, który niekoniecznie lubiany przez wielu, tutaj doda i koloru i wilgoci. Tych, którzy nie lubią szpinaku, uspokajam, nie jest on wyczuwalny!! Za to użyjemy mniej mąki a nasze ciasto choć z grzesznym kremem będzie miało więcej zdrowia! Gotowi na szpinakową ucztę? Tort szpinakowo – śmietankowy z borówkami! Mmmniam!

 

Robimy ciasto  – tortownica 20 cm, porcja dla 6 osób

– 120 gram szpinaku

– kilka kropel soku z cytryny

– 3 jajka (najlepiej swojskie lub z oznaczeniem “0” na skorupce)

– 1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej

– 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej spożywczej

– 1/3 szklanki cukru, u mnie cukier z agawy ale jeśli ktoś takiego nie ma lub nie lubi zwykły cukier też się nada

Na dno tortownicy kładziemy kawałek papieru do pieczenia, zamykamy obręcz i nadmiar papieru bezwzględnie odcinamy (ciasto już nigdy się nie przyklei do spodu). Rozgrzewamy piekarnik na 180 stopni. Szpinak myjemy, osuszamy i blendujemy na bardzo gładką masę z kilkoma kroplami cytryny. Odstawiamy bo zaraz się przyda! Mąkę i sodę mieszamy w dużej misce, odstawiamy. Jajka ubijamy z cukrem na bardzo puszysty, jasnożółty puch.

A teraz wszystko łączymy! Do miski z mąką dodajemy bardzo delikatnie masę jajeczną partiami i mieszamy do połączenia składników. Następnie powoli wlewamy masę szpinakową i mieszamy aż calutka masa będzie zielona!

Wylewamy masę do wcześniej przygotowanej tortownicy i pieczemy ją około 25 minut, sprawdzając od czasu do czasu czy wierzch nam się zbyt nie rumieni (przez szybkę rzecz jasna). Upieczone ciasto powinno być wysokie i mieć wilgotną, gąbczastą konsystencję. Mmmm już samo ciasto jest pycha!

A teraz krem:

i płacz wszystkich fit blogerów – śmietanka 30% 300 ml (ale za to dobrej jakości, najlepiej ekologiczna)

Bardzo pasuje do zielonego ciasta i borówek (około 100 gram), których użyjemy do dekoracji.

Śmietankę ubijamy kilka minut na początku na wysokich obrotach miksera, pod koniec ubijania zmniejszając obroty.

Więc składamy torcik!

Ostudzone ciasto przekrajamy w poprzek na wysokości 2/3. Na dolną, wyższą warstwę nakładamy śmietankową masę, wyrównujemy. Następnie górną część ciasta odwracamy na drugą stronę i łamiemy na drobne kawałki tworząc “mech”. Układamy je na śmietance. Umyte i osuszone borówki układamy na mchu i podziwiamy efekty naszej pracy!

Takie ciasto możemy przechować do 2 dni w lodówce ale coś czuję, że zniknie w oka mgnieniu!

Mmmm, poczuliście się jak w lesie? Bo ja tak i polecam, oprócz borówek inne owoce leśne do dekoracji naszego runa leśnego 😉 maliny czy jeżyny też dadzą radę!

Smacznego! Darz Bór 🙂

Podoba Ci się mój post? Polub go lub udostępnij 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podoba Ci się mój blog? Zajrzyj też na facebook'a i instagram :)