Sałatka ze szparagami i makaronem i co to zero waste

Bo są takie dni kiedy nie chce się gotować, lub nie ma czasu lub pogoda i wysokie temperatury tak doskwierają, że i sił brak. Nadszedł właśnie taki dzień, kiedy nie miałam sił stać dłuższy czas przy kuchence i wymyśliłam sałatkę z tego co aktualnie miałam w lodówce. Prosto, dość szybko, zdrowo – te cele przyświecały mi podczas produkcji miski sałaty dla mojej trzyosobowej rodziny. A przy okazji zrobiłam tak zwane “czyszczenie lodówki” zgodne z ostatnio modną ideą zero waste, którą ja stosuję od nie pamiętam kiedy ale popieram, aby nie marnować jedzenia i zużywać wszystko, co kupujemy. A kupujemy za dużo! A bo to promocja, a bo to 2w1, a bo to 3 rzecz za grosz i nabierzemy, naupychamy tych rzeczy do koszyków a w domu często termin przydatności mija, coś się psuje, coś gnije i większość leci do kosza. Nie róbmy tego i świadomie róbmy zakupy bo marnujemy i pieniądze i czas i jedzenie…

To, co miałam w lodówce i szafce:

– upieczona pierś kurczaka zagrodowego

– pęczek szparagów

– około 50 gram makaronu orkiszowego (muszelki i świderki)

– 2 garści pomidorków truskawkowych

– 2 garści rukoli

– garść sezamu

– pół czerwonej cebuli

– kulka mozzarelli eko

– pół cytryny

– łyżka miodu

– czosnek mielony bio

– 2 łyżki oliwy

Weź duży garnek.

Wstaw wodę na makaron i szparagi (tak, jedną!). Makaron, wiadomo, poczeka. A szparagi trzeba umyć, moje były zielone więc nie obieram, tylko odłamuje zdrewniałe dolne pędy i kroję w poprzek na kilkucentymetrowe kawałki, zostawiając dłuższe przy główkach. Gdy woda wrze, wrzucamy makaron, mój ma się gotować 8 minut więc po jakiś 2 minutach wrzucam wszystkie kawałki szparagów (do tej wody z makaronu) oprócz główek, po 6 minutach główki. Ugotowany makaron i szparagi przelej zimną wodą i odcedź.

Cebulę pokrój w piórka i zalej sokiem z cytryny, by ją trochę zmacerować, żeby zmiękła, puściła sok i zrobiła się słodziutka. Kurczaka pokrój w drobną kostkę, tak samo mozarellę a pomidorki wzdłuż lub w poprzek, jak lubisz 😉 Połącz, Dodaj ugotowany makaron i szparagi, oliwę, miód, sezam i czosnek a na samym końcu umytą i osuszoną rukolę, delikatnie połącz składniki. Odpocznij sobie a potem zjedz ze smakiem 😉

O pietruszka! Prawda, że proste i bez marnowania jedzenia!

 

Podoba Ci się mój post? Polub go lub udostępnij 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podoba Ci się mój blog? Zajrzyj też na facebook'a i instagram :)