Naleśniki dyniowe

I mamy już jesień! Uwielbiam tę porę roku za – lekki chłód, trochę orzeźwiający po lecie, które w tym roku trwało od niepamiętnych czasów, moc kolorów na straganach z warzywami, przyjemne ciepło świeżo zaparzonej kawy… Od zawsze cieszyłam się na opadające liście, dojrzewające pomidory i dynie. I te ostatnie będą tematem dzisiejszego przepisu. Lubię naleśniki ale za każdym razem próbuję jakoś je urozmaicić czy to innym nadzieniem czy rodzajem ciasta. Ostatnio upiekłam masę dyni, zrobiłam zupę krem, naleśniki właśnie, ciasteczka, kluski i nawet dyniowe lasagne… Na pierwszy ogień idą naleśniki dyniowe – bardzo delikatne a zarazem z mocno wyczuwalnym smakiem i aromatem tego jesiennego daru. Z dodatkiem 3 różnych rodzajów nadzienia – może któreś przypadnie do gustu i Tobie?

Składniki na ciasto naleśnikowe (około 12 niedużych naleśników)

1 szklanka mąki – u mnie orkiszowa jasna ale pszenna też się sprawdzi

pół szklanki puree z dyni

pół szklanki mleka lub wody np. gazowanej

2 jajka

(opcjonalnie) kilka kropel oleju rzepakowego do smażenia

Nadzienie nr 1: rukola + fata + czerwona papryka

Nadzenie nr 2: hummus + rukola

Nadzienie nr 3: hummus + sezam

W większym naczyniu zmiksuj mąkę, puree z dyni, mleko lub wodę gazowaną (jeśli dodasz wodę gazowaną, ciasto będzie bardziej puszyste) oraz jajka. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Jeśli jest za gęste dolej trochę płynu (wody lub mleka) a jeśli za rzadkie dodaj trochę mąki i dobrze wymieszaj.

Rozgrzej dobrze patelnię*.

Nabierz niedużą chochelką porcję ciasta i wylej na środek nagrzanej patelni, kolistymi ruchami rozprowadź nadmiar ciasta naleśnikowego.

Po około 30 sekundach lub kiedy pojawią się charakterystyczne bąble, przewróć delikatnie naleśniki i smaż z kolejnej strony kolejne pół minuty. Każdy naleśnik odłóż do przestygnięcia. Smaż do wyczerpania ciasta. Z podanej porcji ciasta powinno wyjść około 10 -12 naleśników średniej wielkości.

*Generalnie nie używam oleju do smażenia naleśników lub placków. W tym przypadku użyłam kilka kropel oleju rzepakowego i rozsmarowałam je po powierzchni patelni. Naleśniki są dość delikatne, dzięki użyciu oleju podczas pierwszego smażenia nie będą się przyklejać do powierzchni patelni.

Nałóż na naleśnik swój ulubiony farsz – rukolę, hummus lub fetę (ja uwielbiam wszystkie) i rozkoszuj się pysznym, czysto jesiennym posiłkiem z naleśnikiem w roli głównej!

O pietruszka!

Podoba Ci się mój post? Polub go lub udostępnij 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podoba Ci się mój blog? Zajrzyj też na facebook'a i instagram :)