Sałatka na ciepło – z pieczoną dynią, pomidorami i czosnkiem

Kolorowe liście, ostatnie pomidory i śliwki, mnogość dyni w sklepach sprawiają, że jesień da się spędzić miło i comfortowo 😉 Comfort food – znacie to określenie? To wyrażenie określające potrawy, które jemy z prawdziwą przyjemnością, przy których, nie zastanawiamy się ile ma kalorii, jest nam z tym jedzonkiem dobrze i już. Jest pyszne, wprawia nas w dobry nastrój i nie chcemy przestać go jeść. Taka jest też sałatka na ciepło! Tak mi zasmakowała, że zrobiłam ją trzeci raz w ostatnim tygodniu! ;D

Pełna aromatów – dyniowych, korzennych i orientalnych. To taka słodko-pikantna przyjemność, w sam raz na chłodne, październikowe wieczory. Przy niej nie trzeba się martwić o długi czas wykonywania, zdrowotność, witaminy – ona jest cudowna pod każdym względem! Wkładamy wszystko do piekarnika, robimy sobie herbatkę i po 20 minutach mamy pyszne i rozgrzewające danie!

Spróbuj jej i Ty!

Sałatka dla 2 osób do syta!

– pół kilograma dyni, np. hokkaido, piżmowej lub Twojej ulubionej

– gałązka pomidorków, np. daktylowych (około 8 sztuk)

– mała główka czosnku

– 2-3 łyżki oliwy

– garść orzechów nerkowca

– garść pestek dyni

– garść ziaren sezamu

– 1/3 łyżeczki wędzonej papryki

– szczypta soli

– szczypta ziaren czarnuszki

– szczypta pieprzu

– szczypta pieprzu cayenne

– (opcjonalnie) olej z pestek dyni

Pieczemy!

Ale najpierw włącz piekarnik na 180 stopni Celsjusza. Dużą, płaską blachę wyłóż papierem do pieczenia.

Umyj dynię i pozbaw ją gniazda nasiennego (ziarna możemy wysuszyć i zjeść).

Jeśli masz dynię hokkaido – pokroisz ją łatwo w kawałki szerokości 2 cm bez obierania. Z innych rodzajów dyni lepiej ściągnąć skórkę – ja robię to po pieczeniu, wtedy łatwo można ją usunąć bez większego trudu a pieczenie z nią nada aromatu!

Każdy kawałek dyni natrzyj delikatnie oliwą, ułóż na blasze tworząc jedną warstwę.

Pomidorki umyj i jeśli masz je na gałązce – pozostaw je podczas pieczenia – również nadadzą cudownego aromatu 😉 Połóż obok dyni.

Główkę czosnku przekrój w jej górnej części, tak aby odsłonić pojedyncze ząbki, natrzyj górę oliwą. Połóż na blasze. Pozostały czosnek po przecięciu użyj do innych potraw.

Piecz całość około 20 minut – do miękkości dyni. (Dynia hokkaido, którą uwielbiam piecze się w niecałe 15 – warto sprawdzić wcześniej).

Nerkowce poszatkuj z grubsza, kilka pozostaw w całości.

Rozgrzej niedużą patelnię i wrzuć orzechy nerkowca, pestki dyni (chyba, że już masz prażone) oraz sezam na patelnię.

Praż, mieszając od czasu do czasu przez 2-3 minuty.

Odłóż do przestygnięcia.

Po wyjęciu z piekarnika oczyść dynię ze skórki (jeśli zostawiłeś ją podczas pieczenia), włóż do niedużej miski, dodaj upieczone pomidorki (bez gałązki) oraz upieczony czosnek wydobyty z łupinek – powinien wyjść łatwo po naciśnięciu z łupiny.

Dodaj do tych składników uprażone pestki i orzechy, dopraw solą, pieprzem, wędzoną papryką oraz oliwą (lub olejem z pestek dyni).

Wymieszaj i zaserwuj!

Sałatka może być osobnym daniem, możesz też podać ją np. z kaszą kuskus lub bulgur – obie są świetne!

Miłych jesiennych wieczorów z pysznym jedzeniem i rozgrzewającymi napojami 😉

O pietruszka!

Podoba Ci się mój post? Polub go lub udostępnij 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podoba Ci się mój blog? Zajrzyj też na facebook'a i instagram :)