Tort bezowy z kremem waniliowym i owocami

To tort, który przygotowałam w drugą rocznicę powstania bloga. Trzy bezowe blaty przełożone delikatnym, waniliowym kremem, z dużą ilością kwaśnych owoców, na tle których wyróżnia się marakuja, kwaśna, mocno kontrastująca z bezową słodyczą. Tort dal fanów bezy, tak jak ja lub jako alternatywa do klasycznych, biszkoptowych wypieków.

Składniki na 3 bezowe blaty o średnicy 20 cm:

  • 6 białek z dużych jaj (L, około 40 g każde) w temperaturze pokojowej
  • 300 g najlepiej drobnego cukru do wypieków (50 gram na 1 białko)
  • 1 łyżeczka octu winnego lub soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Białka umieść w misie miksera. Ubij je aż piana będzie gęsta i dodawaj po łyżce cukru, odczekaj chwilę aż cukier się rozpuści i znów dodaj łyżkę. Postępuj tak aż cukier się skończy a masa będzie gęsta i lśniąca. Na koniec dodaj łyżeczkę octu winnego i mąkę ziemniaczaną. Wymieszaj całość szpatułką.
Na papierze do pieczenia odrysuj okręgi o średnicy 20 cm i połóż je na 3 osobnych, płaskich blachach do pieczenia. Rozprowadź masę bezową na 3 okręgach i wyrównaj. Piecz w rozgrzanym piekarniku, w 120 stopniach (termoobieg) przez około 1 godzinę i 15 minut. Po tym czasie wyłącz piekarnik i pozostaw bezy do wystudzenia w uchylonym piekarniku.

Krem waniliowy:

500 ml śmietanki 30%
250 g mascarpone
pół laski wanilii lub łyżeczka ekstraktu waniliowego

Do podania:
Ulubione owoce, u mnie: maliny, borówki, truskawki, porzeczki, kiwi, maracuja.

Składniki kremu powinny być schłodzone.
Wszystkie składniki umieść w misie miksera (można dosłodzić, np. łyżką cukru pudru według uznania, ja tego nie robiłam). Ubij przez kilka minut aż masa zgęstnieje.

Ułóż blat kremu na paterze. Rozprowadź 1/3 kremu na bezie. Jeśli chcesz uzyskać taki efekt jak na zdjęciu to użyj do dekoracji worka cukierniczego z dużą, okrągłą tylką, np. Wilton 1M. Rozłóż dowolne, najlepiej miękkie owoce typu maliny, borówki. Po kilka sztuk i przykryj kolejnym blatem.
Postępuj tak do wykorzystania składników. Na koniec dodałam listki mięty a miąższem marakui ozdobiłam brzegi tortu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *